Jezioro w którym nikt utonąć nie może

iplywamy 18:32

Jezioro w którym nikt utonąć nie może

morze martwe

Wśród rozmaitych cudów, którymi przyroda się poszczycić może, jest jednym z najosobliwszych Morze Martwe. Prawie wszyscy o niem wiemy, że zawiera niezwykle wiele soli i z tego powodu ryby ani inne stworzenia wodne w niem żyć nie mogą. Nieznane natomiast są odrębności, wynikające z tej silnej zawartości soli.

Co na ogół zowiemy Morzem Martwem, w rzeczywistości jest jedynie jeziorem bez odpływu a w rozmiarach stosunkowo małe. Pomimo, że codziennie wchłania ono wiele miljonow litrów słodkiej wody z rzeki Jordanu, do niego wpływającej, to te potężne ilości wody doszczętnie wyparowuje znowu, tak, że jego własna woda stałe pozostaje niezmieniona i wykazuje sześciokrotnie więcej zawartości soli aniżeli woda oceanu. Bardzo znamiennym szczegółem jest to, że w lecie ciepłota wody prawie tak wysoka jest jak ciepłota powietrza, otaczającego jezioro. Ciepłota powietrza n. p. z rana około 8-mej godziny w przecięciu wynosi 30 stopni Celsjusza, a ciepłota wody około 30,5 stopni.

Żaden żywy przedmiot nie może utonąć w Morzu Martwem, nawet żaden człowiek. Gdy się w sposób zwykły powoli coraz głębiej wchodzi do jeziora, od razu znika grunt pod nogami, a jednak idzie się dalej stojąco, jak na mocnym gruncie, nie zanurzając się więcej, tylko chodzi się miękciej, ale ciężej. Pływać nie sposób w Morzu Martwem. Jeżeli ktoś próbuje pływać, woda od razu podnosi jego nogi i dolną część ciała. Z łatwością za to człowiek, nie umiejący pływać, może utrzymać się na powierzchni. Głowa, ręce, i pewna część ciała same z siebie sterczą ponad wodą, a reszta ciała pewno leży jak na miękkiej pierzynie. Gdyby dłuższe przebywanie w słonej wodzie nie zagrażało skórze zapaleniem, można by śmiało na powierzchni wody pływając, odbyć drzemkę. Tymczasem już po krótkiej kąpieli koniecznie potrzebnem jest doraźne opłukanie ciała w wodzie rzecznej lub źródlanej, ponieważ ciało pokryte jest skorupą soli, która powoduje przykre zapalenie skóry. Groźniejszem jeszcze od kąpieli jest połykanie wody w Morzu Martwem. Jedna kropla powoduje już na wargach i języku straszne palenie jak po jakim gryzącym płynie, bo istotnie woda ta zawiera pewne pierwiastki chemiczne.

Dzwonek nr 22, Bezpłatny dodatek dwutygodniowy, 1933 rok.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

dwanaście − pięć =