Kąpiel na świeżym powietrzu

iplywamy 20:57

Kąpiel na świeżym powietrzu

plaża w mieście

Ilustracja: Śląski Kurier Poranny nr 202, 26 sierpnia 1935 rok.

Kąpiel na świeżem powietrzu, połączona z pływaniem, jest niewątpliwie najwszechstronniejszym i dla zdrowego organizmu wyjątkowo pożytecznym ćwiczeniem. Obmycie całego ciała wodą – i oddziałanie na całą jego powierzchnię dosyć znacznego ciśnienia wody, zwłaszcza bieżącej, jest bardzo silnym środkiem utrzymania w dobrym stanie sprawności skóry, pobudza i reguluje obieg krwi i przez to w znacznym stopniu przyspiesza przemiany materii w organizmie  podnosi odżywianie tkanek. Kąpiel działa jak masaż na powłokę cielesną, a pływanie jest przede wszystkim najpotężniejszym ćwiczeniem oddechowym, rozszerza klatkę piersiową, ćwiczy serce i zaprawia je do wysiłku, który przy treningu osiąga wysoki stopień napięcia. Pływanie, uprawiane rozważnie i z miarą, bez szkody i niepostrzeżenie podnosi sposobność i zdolność do pracy całego systemu mięśniowego i nerwowego. Wreszcie ruchy pływackie, wymagające subtelnej koordynacji i starannie utrzymanego tempa, bardzo podnoszą ogólną sprawność, zręczność i opanowanie organizmu. Już te skutki fizjologiczne zalecałyby kąpiel, jako pierwszorzędny czynnik higieniczny i rozwojowy. Dodajmy do tego, że kąpiel i połączone z nią ćwiczenia w wodzie wymagają spokoju i odwagi, wyrabiają zaufanie do własnych sił i przytomność umysłu, a uznamy, że kąpiel zasługuje na miano poważnego środka wychowawczego.

Aby jednak mieć z kąpieli cenny środek wychowawczy, trzeba pokierować kąpielą starannie i energicznie, w przeciwnym bowiem razie łatwo ze znakomitego czynnika wychowawczego stanie się ona czynnikiem szkodliwym i narażającym zdrowie.

Szkodliwość niedbałej i źle prowadzonej kąpieli polega na ogromnej utracie cieplika. Woda parująca na skórze, która wysycha na słońcu, a zwłaszcza woda osuszona na skórze wiatrem – pochłania duże ilości ciepła, które czerpie ze krwi, a parokrotne obsychanie doprowadza nas do dreszczów i dotkliwego zimna. Jest to zjawisko, które bezwarunkowo należy unikać. Kąpiel powietrzna sucha, zwłaszcza przy ruchu i połączona z nacieraniem skóry – znacznie mniej wyciąga z nas ciepła, a jeśli ruch jest dostateczny, dostosowany do temperatury powietrza i warunków ogrzania promieniami słońca, może nawet zupełni obyć przez dłuższy czas bez utraty ciepła. Inaczej z kąpielą wodną: parowanie wody ze skóry jest zawsze dużym wydatkiem organizmu. Dlatego też należy to parowanie ograniczyć.

Czas trwania kąpieli będzie zależny od temperatury wody (nie powietrza!), od działania słońca, wreszcie od przyzwyczajenia kąpiących się. Już działanie parominutowej kąpieli jest bardzo pożyteczne dla zdrowego organizmu.

Jeśli powietrze jest chłodne, a zwłaszcza w czasie wiatru, należy szczególnie zwrócić uwagę na wielką szybkość rozbierania się i ubierania, przyczem rozcieranie skóry do zupełnego ogrania powinno poprzedzić wejście do wody. Mycie się mydłem przed kąpielą do ćwiczenia kąpielowego nie należy, i może być zalecane tylko przy ciepłej pogodzie, albo przy dostatecznym już stopniu zahartowania skóry kąpielami powietrznymi. Kąpiel musi być tem krótsza i ubieranie się tem szybsze. Po kąpieli dobrze jest wykonać niewielki marsz równym krokiem, nie tylko dla ogrzania, ale i dla uspokojenia działania serca. Natomiast bieg po kąpieli jest stanowczo przeciwwskazany, sama kąpiel bowiem już stanowi wystarczający dla mięśnia sercowego wysiłek.

Z kąpieli nie należy robić bezwolnej zabawy, w której jeden przez drugiego plącze się i przewraca, i w której ze szczególnym upodobaniem mocniejszy nadużywają swej siły wobec słabszych – zabrońmy jakichkolwiek żartów i baraszkowań, połączonych z przymusowym zanurzaniem Olegów lękliwych, przewracaniem ich podstępem itp. – a będziemy mieli w kąpieli znakomite ćwiczenie, zamiast niebezpiecznej i hazardowej gry.

Oświata, pismo dla młodzieży robotniczej, rocznik XII, 1930 rok.

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

dwadzieścia − 6 =