Grzybica na basenie – czy jest się czego obawiać?

iplywamy 12:37

Grzybica na basenie – czy jest się czego obawiać?

grzybica na basenie

Grzybica na basenie – czy jest się czego obawiać?

Grzyby to organizmy, które mogą nadmiernie rozwijać się na ludzkich tkankach, prowadząc do grzybic. Choroby te, zwykle w przebiegu skórnym, mogą prowadzić do uszkodzenia tkanek, powstania defektów kosmetycznych i obniżają komfort życia pacjenta.

Tytułem wstępu

Jednym z miejsc, które najczęściej rozpatruje się jako źródło infekcji grzybiczych, są różnego rodzaju baseny, sauny, pływalnie itd., czyli miejsca bardzo wilgotne, a jednocześnie ciepłe, w których wymiana mikroorganizmów między poszczególnymi osobami jest ułatwiona. Zastosowanie odpowiednich technik dezynfekcji zarówno wody, jak i wyposażenia pływalni pozwala na ograniczenie ryzyka, jednak nie eliminuje go całkowicie. Czy więc należy obawiać się grzybicy na basenie?

Kogo atakują grzyby?

Skóra każdego z nas pokryta jest specjalną warstwą mikroorganizmalną. Jest ona jeszcze bardziej unikalna niż odcisk palca, zmienia się w ciągu życia, a mikroorganizmy ją tworzące są pożyteczne, choć w sprzyjających okolicznościach mogą szkodzić. Wśród nich znajdują się też grzyby, które u osób z obniżoną odpornością, niedoborem witamin lub naturalnie słabym systemem immunologicznym mogą rozwijać się nadmiernie, prowadząc do uszkodzenia skóry, powstawania defektów kosmetycznych (np. blizn lub zrogowaceń) i obniżenia jakości życia.

Są również takie jednostki systematyczne grzybów, które mają naturalną zdolność do atakowania skóry lub paznokci nawet przy niewielkim osłabieniu odporności. Te rodzaje są najbardziej agresywne i jednocześnie potencjalnie najbardziej niebezpieczne.

Jak się chronić przed grzybicą?

Co do zasady można przyjąć, że w wodzie basenowej komórki grzybów występują najwyżej (a i to w śladowych ilościach) w postaci niegroźnych przetrwalników. Żywe komórki mogą znajdować się na posadzkach, obrzeżach, elementach armatury czy wyposażeniu szatni basenowej. W związku z powyższym należy potraktować klapki jako podstawowy środek ochrony i dbać o higienę, tj. przed zanurzeniem w wodzie i po wyjściu z basenu umyć się bardzo dokładnie. W wielu obiektach obecnie stosuje się również środki odkażające do stóp, a odkażanie posadzek jest normą.

Ważnym działaniem jest szybkie reagowanie na wszelkie podejrzane zmiany skórne – grzybice nieleczone powodują powstawanie trwałych defektów kosmetycznych, są trudne do wyleczenia i mogą powodować miejscowe lub ogólnoustrojowe powikłania, natomiast we wczesnym stadium leczenie przeprowadza się lekami OTG, wydawanymi bez przepisu lekarza.

Zalecane na forach internetowych przyjmowanie probiotyków nie jest skuteczną metodą ochrony przed grzybicą, natomiast pobożne życzenie „zwiększania odporności” jest trudne do zrealizowania. Na pewno odpowiedni poziom aktywności, prawidłowa higiena i zrównoważona dieta są czynnikami, które mogą długofalowo działać jako czynniki ochronne, ale najważniejsze jest to, co można zrobić „tu i teraz”, czyli kąpiel po wyjściu z wody, dokładne wypranie stroju kąpielowego, czepka i ręcznika oraz – jeśli dana pływalnie daje taką możliwość – korzystanie z preparatów odkażających. Te proste zabiegi zapewniają dużo lepszą ochronę niż wyszukane i często kosztowne preparaty i suplementy diety. Oczywiście najważniejszą zasadą ze wszystkich zawsze jest wybór takiej pływalni, co do której mamy pewność, że przestrzegane są tam najwyższe standardy higieniczne. Naprawdę, oszczędność kilku złotych na bilecie wstępu nie jest dobrym rozwiązaniem, jeśli oznacza konieczność skorzystania z niedokładnie posprzątanej szatni lub spaceru po zbyt rzadko dezynfekowanej posadzce na basenie.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

jeden + cztery =