Odchudzanie na basenie – dlaczego tak najlepiej?

Odchudzanie na basenie – dlaczego tak najlepiej?

Odchudzanie na basenie – dlaczego tak najlepiej?

Biegasz, jeździsz na rowerze, ćwiczysz na siłowni i nie chudniesz? Nie powinno Cię to dziwić – chociaż te metody najczęściej przewijają się w poradnikach, to mają parę wspólnych wad. Odchudzanie na basenie może być znacznie skuteczniejsze, a oto kilka powodów.

Ćwiczysz wszystkie mięśnie

Pływanie czy w ogóle ćwiczenia we wodzie angażują wszystkie mięśnie. Zgoda – może mięśnie międzyżebrowe albo okrężny oka, który trzeba napiąć, żeby zacisnąć powiekę nie spalają za dużo tłuszczu, ale już płaszczkowaty łydki jest większy i może w tym pomóc, a poza bieganiem na boso i pływaniem nie ma możliwości, żeby go sprawnie zmęczyć. Poza tym praca we wodzie wymaga pokonania oporu ośrodka o znacznej gęstości – nawet mięśnie dłoni czy śródstopia pracują w takich warunkach intensywniej, a więc i zużywają więcej energii, pozwalając szybciej spalać tłuszcz.

Organizm pracuje inaczej

W wodzie mięśnie wprawdzie się męczą, ale za to odpoczywa kościec. Stosunkowo niewielkie jest ryzyko kontuzji, nie ma potrzeby aktywowania naturalnych systemów amortyzacji w stawach, więc każdy ruch mięśnia jest celowy i pełny. Pamiętaj, że im dłuższy odcinek pracy mięśnia, tym skuteczniej spala on większe ilości surowców energetycznych. Sam fakt, że od czasu do czasu wstrzymujesz oddech też działa inaczej – w tych krótkich momentach, nawet jeśli nie zdajesz sobie z tego sprawy, dochodzi do wyrzutu hormonów przyspieszających metabolizm.

Woda jest chłodna

Woda w basenach jest stosunkowo chłodna – zimą może nie ma to tak dużego znaczenia, ale latem doskonale pozwala to wychłodzić organizm, a wtedy spore ilości tkanki tłuszczowej są spalane tylko po to, żeby utrzymać temperaturę. Dlatego też najlepiej jest pływać w chłodnej wodzie (zauważalne efekty daje nawet seria zimnych kąpieli, a co dopiero regularne pływanie). Poza tym środowisko wodne usprawnia oddawanie ciepła – woda grzeje się wolniej niż powietrze, dlatego organizm szybciej się w niej wychładza, ale jednocześnie nie czujesz dyskomfortu termicznego.

Jest… wygodniej!

To duże ułatwienie. Jak pewnie wiesz, większość terapii odchudzających jest przerywana tylko dlatego, że to jednak niewygodne i nieprzyjemne. Bieganie? Dopóki pot nie wpływa do oczu, to może być. Rower? Tak, dopóty, dopóki koszulka nie przykleja się do pleców. A na basenie się nie pocisz i nie czujesz zmęczenia, więc możesz ćwiczyć dłużej. Brak poczucia dyskomfortu, towarzysząca pływaniu relaksacja i redukcja napięcia w stawach, a także zmniejszenie wszelkich dolegliwości bólowych (to już uboczny skutek działania wspomnianych wyżej hormonów) sprzyjają jeszcze większemu wysiłkowi, którego efekty nie są wcale nieprzyjemne, najwyżej po wyjściu z wody poczujesz satysfakcjonujące zmęczenie.

Nie musisz pływać!

Oczywiście, że najlepiej byłoby pływać i to jeszcze kilkoma stylami oraz dość szybko, bo wtedy tłuszcz będzie spalany najszybciej. Ale nawet spokojna gimnastyka we wodzie pozwala spalić naprawdę sporo kalorii i czerpać olbrzymią przyjemność. I nawet jeśli basen nie jest cudownym środkiem (takich nie ma – po jednej sesji treningowej nikt nigdy nie osiągnął wymarzonej sylwetki), to jest zdecydowanie skuteczniejszy i przy okazji przyjemniejszy niż większość innych metod treningowych.

Pin It

Jeden komentarz do “Odchudzanie na basenie – dlaczego tak najlepiej?

  1. Czy basen odchudza? hmm… moim zdaniem to zależy. Jeśli pływasz regularnie i dużo to i owszem – zobaczcie jak wyglądają wszyscy pływacy, ładnie zbudowani, kratka na brzuchu. Wszystko pięknie i fajnie ale jak się pływa i męczy. Bo jak ktoś myśli że przyjdzie na basen i przepłynie żabką rozglądaczką 20 długości i schudnie to się raczej myli. To samo tyczy się tych wszystkich co pod ścianą prowadzą konwersacje i przerywają ją jednym basenem na 15 minut haha. Trzeba ostro trenować, wtedy jest szansa na zrzucenie kilogramów. Oczywiście każdy ruch jest dobry, w basenie nawet lepiej jak wspomniano odciąża kręgosłup itd. Osobiście polecam basen choć czasem bardzo się nie chce. I jeśli chodzi o mnie osobiście to łatwiej mi się wchodzi do wody w zimie niż w lecie :) w lecie woda wydaje mi się zimna hah

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *