Trener Rayki o pływactwie polskim i węgierskim

iplywamy 21:26

Trener Rayki o pływactwie polskim i węgierskim

Bilet wstępu na basen w Krakowie

Okupacja: Bilet wstępu na basen w Krakowie

Jak już donosiliśmy, Śląski Okręg Polskiego Związku Pływackiego, dzięki wydatnej pomocy magistratu miasta Katowic, a przede wszystkim wiceprezesa okręgu p. Przybyły, sprowadził jednego z najlepszych trenerów węgierskich p. Bela Raykego. Pan Bela Rayki z zawodu jest urzędnikiem przy dyrekcji tramwajów w Budapeszcie.

Od szeregu lat, wraz ze swoim bratem zajmuje się poza tym szkoleniem pływaków. W Budapeszcie jest trenerem najsilniejszego klubu pływackiego, do którego należy mistrz olimpijski Csik. Jest on nauczycielem Csika, który fakt ten podkreśla, chcąc uwypuklić walory trenerskie p. Bela Raykego. Trener Rayki pracuje na Śląsku od 1 lutego, a praca jego kończy się z dniem 28 bm. Następnie wyjeżdża do Londynu, gdzie zaproszony został przez angielski związek pływacki w charakterze sędziego.

Korzystając z okazji, zwróciliśmy się do p. Raykego, by udzielił nam swych uwag odnośnie pływactwa polskiego.

Macie w Polsce znakomity materiał na pływaków i pływaczki — rozpoczął. — To co widziałem na Śląsku zmieniło zupełnie mój pogląd na stan pływactwa polskiego. Nie wszędzie można spotkać tak zdyscyplinowaną, karną młodzież garnącą się do pięknego sportu. Tylko nie macie warunków. Hale w Katowicach, i Siemianowicach i w Giszowcu nadają się tylko do kąpieli, a nie do uprawiania sportu pływackiego. To więcej niż prymitywne. Czy u was w Polsce władze państwowe i miejskie nie opiekują się sportem pływackim?

Doskonały trener nie zdawał sobie sprawy, te pytaniem tym zrobił nam pewnego rodzaju przykrość. Wszak wiemy, że władze nasze wykazują w sprawozdaniach urzędowych, że sportem się bardzo opiekują. W praktyce jednak nikt tej opieki nie odczuwa. Pieniądze pochłaniają pływalnie rozrywkowe, do których pływacy nie mają wstępu. P. Raykemu odpowiedzieliśmy wymijająco, ale ten, chcąc nas przekonać o głównych potrzebach pływaków, zapalił się i silnie gestykulując, dowodził:

— Ojcowie miasta Katowic powinni zrozumieć – że sportowa hala pływacka jest koniecznie potrzebna. Pomijając już fakt, że sportowa hala pływacka w Katowicach rozsławiłaby imię Polski we wszystkich krajach świata (odbywałyby się w niej zawody pływackie międzynarodowe), to przede wszystkim w hali tej pomieszczono by te masy pływaków śląskich, które się do sportu pływackiego garną. W takiej hali moglibyście nauczać pływania, tysiące ludzi. Pływać powinien umieć każdy człowiek.

Przyznając m u rację, zwróciliśmy się do p. Rayki z innymi pytaniami.

— Jak ą klasę przedstawia pływactwo śląskie?

— zapytaliśmy.

— Można je porów nać z pływactwem w Czechosłowacji.

Polska powinna nawet z Czechosłowakami wygrać spotkanie międzynarodowe.

— A z Austrią?

— Jeszcze nie, ale za pół roku, to można się już śmiało mierzyć. Sami nie wiecie jakie macie talenty i na jakie ich stać wyniki.

— Którzy pływacy podobają się panu najbardziej.

— Mówiąc szczędzę, to najbardziej podobają mi się chłopcy i dziewczęta, zorganizowani w KKS Pogoń. Wprawdzie nie osiągają oni jeszcze wyników, ale są karni, inteligentni, stosują się do moich wskazówek. Nieznani wam zawodnicy Wypukol, Karuga, Gretka — zrobią jeszcze roku bież. niespodziankę. Z asów śląskich, na czoło wysuwa się znakomity Jędrysik z TP Giszowiec. Ten też jeszcze w roku bież. powinien zbliżyć się do klasy europejskiej, oczywiście tylko wówczas, gdy będzie tak trenował jak dotychczas. Z kobiet bardzo dobra jest Bolówna, która przy pilnej pracy też powinna zbliżyć się do klasy europejskiej.

— Kto powinien jechać na mistrzostwa świata do Londynu? — pytamy następnie.

— Koniecznie powinna jechać drużyna piłki wodnej, złożona przynajmniej z jedenastu graczy.

Dalej: Bocheński, Heidrich, Karliczek i Jędrysik. To są zawodnicy, którzy mogą się zmierzyć z klasą światową. Czołowych miejsc wprawdzie nie uzyskają.

— Z drużyną waterpolową to będzie kiepsko – odpowiadamy sceptycznie.

— Ja nie rozumiem waszego kierownictwa pływackiego. Przecież obecnie państwo, które nie jest w stanie brać udziału w zawodach piłki wodnej, pod każdym względem uważane jest w sporcie za „niedorajdę”. A Polska m a przecież znakomitych waterpolistów. Śląskie drużyny EKS i TP Giszowiec przedstawiają już wysoką klasę i naw et mogą mierzyć się z naszymi czołowymi drużynami na Węgrzech. Polska reprezentacja waterpolowa w Londynie na pewno nie zajmie ostatniego miejsca. Jeżeli nie wyślecie jej do Londynu, to stracicie bardzo dużo.

Pan Rayki mówił jeszcze dużo o konieczności wyjazdu pływaków polskich na mistrzostwa światowe do Londynu. Wspomniał o tym, że taka Malta, Litwa czy inne państewka już dla samego prestiżu wysyłają tam swoich pływaków.

— Nie mogę ukryć zdziwienia, te działacze w pływactwie polskim nie starają się nawiązać kontaktu z zagranicą. Sport pływacki może się podnieść w Polsce tylko wówczas, gdy jak najczęściej wysyłać będziecie swoich zawodników na zawody za granicę, albo sprowadzać będziecie drużyny zagraniczne do siebie. Wtenczas dopiero wasza klasa zrówna się z klasą europejską. Sami trenerzy nic nie zrobią.

— A jak a jest opieka nad sportem pływackim n a Węgrzech? — zmieniamy znów temat rozmowy.

— U nas jest przede wszystkim bardzo dużo wody i dlatego niemal każdy Węgier potrafi pływać. Uczą go pływać już w szkole. Potem szkoły współpracują z klubami sportowymi. Nauczyciele, chcąc wyróżnić ucznia, sami wprowadzają go do poważnego klubu pływackiego i o ile taki uczeń zbiera laury dla klubu, wówczas dumną jest z tego cała szkoła. Kluby cieszą się dużym poparciem władz wychowania fizycznego. Piłka wodna jest u nas tak popularną, jak u was piłka nożna. Mamy piękne hale sportowe. Bardzo często odbywają się zawody sportowe. Obecnie odbywać się będą zawody waterpolowe o nagrodę naszego regenta. Do zawodów tych zaprosiliśmy: Niemcy, Austrię, Belgię, Francję i Holandię. Są to największe potęgi w pływactwie. Szkoda, że do tych potęg was nie można jeszcze zaliczyć. A przecież stać was na to, zakończył sympatyczny Węgier.

Siedem Groszy nr 51, 21 lutego 1938 rok.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

4 × pięć =